Aha, trzeba kliknąc żeby zobaczyć w powiększeniu :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sherlock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sherlock. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 listopada 2015
Wiktoriański Sherlock
Dawno nic nie wrzucałam... no to teraz przynajmniej jest gif w bonusie.
Aha, trzeba kliknąc żeby zobaczyć w powiększeniu :)
Aha, trzeba kliknąc żeby zobaczyć w powiększeniu :)
czwartek, 10 kwietnia 2014
I am Sherlocked.
Taki notesik. Zaczęłam go jeszcze w Londynie. Miał być pierwszym przedmiotem na etsy, ale w środku się trochę wybrudził, więc będzie kolejnym walającym mi się po pokoju szkicowniczkiem. Zresztą nikt normalny by tego nie kupił. Może jakby to było drukowane, a nie dzierganie ręcznie czarnym pisadełkiem? Chyba muszę poszukać jakiegoś sposobu na drukowanie różnych różności...
piątek, 21 czerwca 2013
The Adventure of the Cardboard Box
W końcu jestem po obronie i ocenach i w końcu mogę wrzucić tutaj swoją pracę dyplomową czyli to nad czym tak się męczyłam przez ostatnie 4 miesiące (a właściwie dłużej bo pierwsze szkice i pomysły powstawały już od listopada).
Ale skąd w ogóle pomysł? Oczywiście zainspirował mnie serial Sherlock, gdzie świetnie zanimowana typografia bardzo dobrze pokazywała dedukcję. Zastanawiałam się w tedy czy da się podobny zabieg osiągnąć na papierze. Nie wiedziałam jeszcze czy chcę zrobić książkę czy może grę czy coś jeszcze dziwniejszego. W końcu powstał komiks o dziwnym jak na komiks formacie i o dziwnych przekładanych, składanych stronach z dodatkową kalką, która pozwalała pokazać na co zwracał uwagę Sherlock.
-----------------------
At last, I have finished my bachelor thesis, I know the grades and finally I can upload it here. It's what I've been up to for the last 4 months (even more, I did the first sketches in November).
My inspirations was of course Sherlock, where beautifuly animated typography presented the deduction process. I wondered if I could achieve something similiar on paper. I didn't know yet if it was supposed to be a comic book, game, or something stranger still. In the end it's a comic book in an odd format and folding pages along with semi-transparent ones that present hero's attention to detail.
Ale skąd w ogóle pomysł? Oczywiście zainspirował mnie serial Sherlock, gdzie świetnie zanimowana typografia bardzo dobrze pokazywała dedukcję. Zastanawiałam się w tedy czy da się podobny zabieg osiągnąć na papierze. Nie wiedziałam jeszcze czy chcę zrobić książkę czy może grę czy coś jeszcze dziwniejszego. W końcu powstał komiks o dziwnym jak na komiks formacie i o dziwnych przekładanych, składanych stronach z dodatkową kalką, która pozwalała pokazać na co zwracał uwagę Sherlock.
-----------------------
At last, I have finished my bachelor thesis, I know the grades and finally I can upload it here. It's what I've been up to for the last 4 months (even more, I did the first sketches in November).
My inspirations was of course Sherlock, where beautifuly animated typography presented the deduction process. I wondered if I could achieve something similiar on paper. I didn't know yet if it was supposed to be a comic book, game, or something stranger still. In the end it's a comic book in an odd format and folding pages along with semi-transparent ones that present hero's attention to detail.
click to full view!
P.S. 28 czerwca o 18.00 w Katowicach w Rondzie Sztuki jest wernisaż wystawy dyplomowej, jak komuś się będzie nudziło to zapraszam.
A tutaj link do zdjęć z obron.
------------------
P.S. Opening of the exhibition where you can see it is being held 28th
of June, 18:00 in Katowice at Rondo Sztuki gallery. Come if you're have
nothing else to do.And here you can see photos. piątek, 29 marca 2013
Something old, something new...
Something borrowed oraz something blue na razie nie ma.
Stare, urodzinowe zwierzaki.
Nowe, świeżutkie, jeszcze pachnące piekarnią dyplomowe fragmenciki fragmentów.
...i taka mała animowana zajawka (nauczyłam się robić gify! należy mi się oskar za animację!)
Stare, urodzinowe zwierzaki.
Nowe, świeżutkie, jeszcze pachnące piekarnią dyplomowe fragmenciki fragmentów.
...i taka mała animowana zajawka (nauczyłam się robić gify! należy mi się oskar za animację!)
czwartek, 17 stycznia 2013
Nie ma nic bardziej brytyjskiego niż herbata
Na projektowaniu dla marketingu mogliśmy wybrać sobie produkt, którego kampanię reklamową zaprojektujemy. Wybrałam się więc do tesco i przeszłam wzdłuż i wszerz dwa działy, które w moim przypadku wchodziły w rachubę czyli słodycze i herbaty. No i tak sobie chodziłam, aż trafiłam na herbatkę, w ślicznych opakowaniach z brytyjskimi obrazami. Potem się okazało, że to naprawdę dobra herbata (zielona jaśminowa i cynamonowa są boskie!). No więc zrobiłam sobie taką kampanię...
P.S. Jeśli wrzucam pokończone projekty ze szkoły to znaczy, że sesja is coming!
Jak wiadomo na szalonej herbatce, lały się hektolitry tego cudownego napoju
również Sherlock z Watsonem czasami siadali przy kominku i odpoczywali przy filiżance...
a cóż takiego popijał Q ze swojego kubeczka?
P.S. Jeśli wrzucam pokończone projekty ze szkoły to znaczy, że sesja is coming!
wtorek, 11 grudnia 2012
Holmes & Watson
Ostatnimi czasy dużo Sherlocka rysuję. Bardzo dużo. Niestety nie wszystko nadaje się do pokazania, więc prezentuję tylko ostateczną, dyplomową wersję. Przed państwem Sherlock Holmes i doktor John H. Watson!
Wszelkie podobieństwo do istniejących postaci nie jest przypadkowe.
Wszelkie podobieństwo do istniejących postaci nie jest przypadkowe.
wtorek, 23 października 2012
Sherlockoszulki i nie tylko
Było już tyle Doktora na koszulkach, a przecież nie tylko jego darzę bezgraniczną miłością...
Ta poszła też na othertees, ale jak znam życie coś im znowu nie będzie pasować...
No i oczywiście, na prośbę harpijki powstał specjalnie dedykowany dla niej projekt z żarłocznymi kotami :)
P.S. Pracuję też nad hobbickim projektem... no wiecie, żeby było się w czym pokazać na premierze :) Może niedługo będzie... jak ogarnę w miarę uczelnię. I wtedy będzie też drukowanie, więc wszystkich chętnych proszę i jeszcze odrobinkę cierpliwości!
Ta poszła też na othertees, ale jak znam życie coś im znowu nie będzie pasować...
A ta powstała w zasadzie z inicjatywy mojego taty, który widząc jak rysuję Sherlocka na "I believe day", powiedział, że to nadaje się na koszulkę... no skoro tata uważa, że się nadaje to pewnie ma rację :P
No i oczywiście, na prośbę harpijki powstał specjalnie dedykowany dla niej projekt z żarłocznymi kotami :)
P.S. Pracuję też nad hobbickim projektem... no wiecie, żeby było się w czym pokazać na premierze :) Może niedługo będzie... jak ogarnę w miarę uczelnię. I wtedy będzie też drukowanie, więc wszystkich chętnych proszę i jeszcze odrobinkę cierpliwości!
sobota, 6 października 2012
Wszyscy wierzą w Sherlocka
Dzisiaj jest ten dzień, kiedy ludzie z różnych zakątków świata łączą się z biednym Johnem Watsonem i pokazują, że tak naprawdę wierzą w Sherlocka. Wierzą w największego detektywa jakiego (nie)nosiła ziemia. I myślę, że nie chodzi tu tylko o serialowego Sherlocka ze straci BBC. Chodzi o fenomen jaki stworzył Arthur Conan Doyle. I tak jak wtedy, gdy ACD zabił Holmesa, wierni czytelnicy pokazali jak bardzo zalezy im na ich ukochanym detektywie, tak i teraz wszyscy fani prezentują światu swoją niezachwianą wiarę w niego. I ja też oczywiście :)
A jeśli chcecie dowiedzieć się trochę więcej to jest miejsce o nawet zbyt oczywistym adresie, do którego trzeba się udać - 221b Baker Street.
I z tej okazji powstały dwie wersje tego samego Sherlocka (przepraszam za jakość, ale wywiozłam skaner do Mordoru)
I BELIEVE IN SHERLOCK!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

































