Pokazywanie postów oznaczonych etykietą neil gaiman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą neil gaiman. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 4 marca 2013

A Calendar of Tales

Jak powszechnie wiadomo Neil Gaiman jest niesamowitym człowiekiem (co udowodnił reblogując na tumblerze i tweetując linka do mojego bloga, czym przyczynił się do zatrważającego wzrostu liczby wejść, zwłaszcza ludzi z USA), co potwierdza jego kolejna akcja (nie wiem jak to inaczej nazwać), w którą wciąga swoich czytelników...

Neil postanowił stworzyć Kalendarz Opowieści... pytał na tweeterze ludzi o ich skojarzenia z miesiącami, potem wybrał po jednej najciekawszej odpowiedzi i inspirując się tym, napisał dwanaście opowiadań. Gotowe historie udostępnił w internecie i... i tu się zaczyna moja działka :)
... i pozwolił każdemu chętnemu zilustrować te opowiadania. Oczywiście wybierze po jednej najlepszej pracy na miesiąc, prace te znajdą się w kalendarzu, z którego dochód jest przeznaczony na cele charytatywne.

To tak w skrócie. Generalnie polecam zajrzeć na stronkę akcji, pooglądać filmiki i przede wszystkim poczytać opowiadania. Niektóre są bardzo dobre, inne trochę mniej... a szkoda bo niektóre pomysły mają potencjał. Zresztą... nawet kiepskie opowiadanie Gaimana jest dobre :P




Wbrew pozorom nie jest to ilustracja na grudzień, albo styczeń, a na lipiec :)



A tu ilustracja na październik o pewnej ilustratorce i dżinie.


Na razie moich prac nie ma w galerii, czekają aż sprawdzą je administratorzy i zaakceptują.
Jak dobrze pójdzie to zrobię jeszcze trzecią, na styczeń... styczeń jest trochę lovecraftowy :P

EDIT
Administratorzy dodali moje prace. Tu jest lipiec a tutaj październik.

czwartek, 31 stycznia 2013

Cena

Tak się złożyło, że tegoroczny temat w pracowni grafiki książki był na tyle szeroki, że dało się tam wepchnąć prawie wszystko. Ja postanowiłam skupić się na czymś, co od wakacji (och jak mogłam tak późno sięgnąć po te książki! A tyle razy mijałam je w bibliotece...) mnie fascynuje, czyli na opowiadaniach Neila Gaimana. Po dłuższym zastanawianiu się i wybieraniu pomiędzy Ceną a Nie pytaj diabła wygrało (jak można się domyślić patrząc na tytuł wpisu) opowiadanie Cena.

(Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale były robione miniaturowym aparacikiem w pracowni, bo dopiero jakieś dwie godziny przed egzaminem opuściłam introligatornię z nie do końca wyschniętymi książkami. A po egzaminie trzeba było zostawić oba egzemplarze)

kilka ilustracji bez tekstu

gotowe książki (twarda oprawa z czarnym materiałem i obwoluta)

Po feriach mam ambitny plan wydrukować jeszcze ze dwa egzemplarze, zszyć, skleić i mieć swoje. Może jeden zrobię po angielsku? Jak wpadnę przypadkiem na Neila to mu pokażę :P

czwartek, 3 stycznia 2013

Niedokończone

Czasu mam jak na lekarstwo, masę rzeczy do narysowania (ach, któż by pomyślał, że nawet rysowanie Sherlocka stanie się monotonne...? ), stos głupich danych do zwizualizowania i podobno jakieś kolokwium za pasem, więc oczywiście w większości zajmuję się nie tym czym powinnam. Robię na przykład projekty koszulek...

Projekt istnieje tylko w takiej wersji, ponieważ skaner pozostał w Mordorze.

...albo szkicuję sobie krasnoludy, bo mi się wymyśliła krasnoludzka koszulka.




 

Zdjęcia takie sobie, ale to tylko pierwsze szkice więc nie ma za bardzo szału (coś mi nie pasuje w tym radosnym Kilim i Thorinie, tylko nie wiem co).
   Ale, żeby nie było... troche do szkoły też zrobiłam.

Fragmenty ilustracji do Ceny Neila Gaimana


A jak głosi tytuł wszystko to jest niedokończone. Więc chyba pójdę rysować, tylko jeszcze nie wiem co...

środa, 7 listopada 2012

Nigdziebądź

Wbrew pozorom na ASP się wcale łatwo nie studiuje i nie zawsze prowadzący kierują studenta w dobrym kierunku... ale na szczęście jest jeden sensowny profesor, który częstuje ciastkami, kawą i herbatą... i pozwala nam robić jako zadania, co tylko sobie wymyślimy, więc zrobiłam sobie plakaty do Nigdziebądź Neil Gaimana :)