czwartek, 3 stycznia 2013

Niedokończone

Czasu mam jak na lekarstwo, masę rzeczy do narysowania (ach, któż by pomyślał, że nawet rysowanie Sherlocka stanie się monotonne...? ), stos głupich danych do zwizualizowania i podobno jakieś kolokwium za pasem, więc oczywiście w większości zajmuję się nie tym czym powinnam. Robię na przykład projekty koszulek...

Projekt istnieje tylko w takiej wersji, ponieważ skaner pozostał w Mordorze.

...albo szkicuję sobie krasnoludy, bo mi się wymyśliła krasnoludzka koszulka.




 

Zdjęcia takie sobie, ale to tylko pierwsze szkice więc nie ma za bardzo szału (coś mi nie pasuje w tym radosnym Kilim i Thorinie, tylko nie wiem co).
   Ale, żeby nie było... troche do szkoły też zrobiłam.

Fragmenty ilustracji do Ceny Neila Gaimana


A jak głosi tytuł wszystko to jest niedokończone. Więc chyba pójdę rysować, tylko jeszcze nie wiem co...

wtorek, 11 grudnia 2012

Holmes & Watson

Ostatnimi czasy dużo Sherlocka rysuję. Bardzo dużo. Niestety nie wszystko nadaje się do pokazania, więc prezentuję tylko ostateczną, dyplomową wersję. Przed państwem Sherlock Holmes i doktor John H. Watson!
Wszelkie podobieństwo do istniejących postaci nie jest przypadkowe.




środa, 7 listopada 2012

Nigdziebądź

Wbrew pozorom na ASP się wcale łatwo nie studiuje i nie zawsze prowadzący kierują studenta w dobrym kierunku... ale na szczęście jest jeden sensowny profesor, który częstuje ciastkami, kawą i herbatą... i pozwala nam robić jako zadania, co tylko sobie wymyślimy, więc zrobiłam sobie plakaty do Nigdziebądź Neil Gaimana :)





czwartek, 1 listopada 2012

Tam i z powrotem

No cóż, wszyscy wiedzą, że Majowie nie odliczali do końca świata tylko do premiery Hobbita, która jest z dawien dawna wyczekiwana (serio, pamiętam jak będąc dziecięciem w podstawówce, przeczytałam że Peter Jackson chce nakręcić kiedyś Hobbita i strasznie się ucieszyłam, po czym zmartwiłam wiedząc, że potrwa to dłuuuuugo). No więc złakniona ponownej wyprawy do Śródziemia postanowiłam trochę umilić sobie czas oczekiwania i powstały takie o to projekty, które jak widać całkiem nieźle funkcjonują jako nadruki na koszulki.




A tak nawiasem to założyłam na fecebooku stronkę, na której powstanie forum, w którym będę na bieżąco informowała o zbieraniu zamówień :)

wtorek, 23 października 2012

Sherlockoszulki i nie tylko

Było już tyle Doktora na koszulkach, a przecież nie tylko jego darzę bezgraniczną miłością...

Ta poszła też na othertees, ale jak znam życie coś im znowu nie będzie pasować...


 A ta powstała w zasadzie z inicjatywy mojego taty, który widząc jak rysuję Sherlocka na "I believe day", powiedział, że to nadaje się na koszulkę... no skoro tata uważa, że się nadaje to pewnie ma rację :P

 

No i oczywiście, na prośbę harpijki powstał specjalnie dedykowany dla niej projekt z żarłocznymi kotami :)


P.S. Pracuję też nad hobbickim projektem... no wiecie, żeby było się w czym pokazać na premierze :) Może niedługo będzie... jak ogarnę w miarę uczelnię. I wtedy będzie też drukowanie, więc wszystkich chętnych proszę i jeszcze odrobinkę cierpliwości!

środa, 17 października 2012

Beboki

Beboki to straszne nocne stwory, które żyją w szafach i pod łóżkami. Wszystkie niegrzeczne dzieci muszą się ich wystrzegać, bo beboki mogą je porwać, albo nawet pożreć. Osobiście nigdy się nie bałam Beboka, wręcz z niecierpliwością czekałam aż wylezie z szafy... wielki, włochaty i ciemno niebieski. Nigdy nie przyszedł... chyba była za bardzo grzeczna.


 A jakby ktoś nie wierzył, że beboki naprawdę istnieją, to mają nawet swoją stronę, która oczywiście doskonale pomaga im w życiu w tajemnicy... bebok.pl

sobota, 6 października 2012

Wszyscy wierzą w Sherlocka

Dzisiaj jest ten dzień, kiedy ludzie z różnych zakątków świata łączą się z biednym Johnem Watsonem i pokazują, że tak naprawdę wierzą w Sherlocka. Wierzą w największego detektywa jakiego (nie)nosiła ziemia. I myślę, że nie chodzi tu tylko o serialowego Sherlocka ze straci BBC. Chodzi o fenomen jaki stworzył Arthur Conan Doyle. I tak jak wtedy, gdy ACD zabił Holmesa, wierni czytelnicy pokazali jak bardzo zalezy im na ich ukochanym detektywie, tak i teraz wszyscy fani prezentują światu swoją niezachwianą wiarę w niego. I ja też oczywiście :)
A jeśli chcecie dowiedzieć się trochę więcej to jest miejsce o nawet zbyt oczywistym adresie, do którego trzeba się udać - 221b Baker Street.

I z tej okazji powstały dwie wersje tego samego Sherlocka (przepraszam za jakość, ale wywiozłam skaner do Mordoru)


I BELIEVE IN SHERLOCK!